Trochę historii o soczewkach kontaktowych:
Nikt nie spodziewałby się, że pierwsza konstrukcja soczewki kontaktowej miała miejsce już w 1508 roku a jej prekursorem był Leonardo da Vinci. Jednak jego umysł wyprzedzał, bowiem możliwości technologiczne czasów, w których przyszło mu żyć.
Innym wybitnym uczonym był Kartezjusz, który w 1632 roku opracował w teorii soczewki korygujące, pokrywające rogówkę. Jednak dopiero w 1801 roku mamy o tym pewną informację. Wówczas angielski fizyk i lekarz Thomas Young skonstruował działający model soczewki kontaktowej. Wyglądała dość nietypowo, ponieważ była to szklana rurka wypełniona wodą i przykładana bezpośrednio na oko. 26 lat później brytyjski astronom, fizyk i chemik John Herschel wynalazł soczewki kontaktowe składające się ze szklanych ampułek wypełnionych żelatyną.
Jednakże za prawdziwego ojca soczewek kontaktowych uważany jest niemiecki specjalista od szkła, Friedrich Anton Muller. To właśnie on w 1887 roku na zlecenie lekarza wykonał soczewkę korekcyjną, którą zaaplikowano choremu na zaćmę i bez powieki, jako ochronę przed wysuszeniem i utratą oka. Pacjent z powodzeniem korzystał z soczewki aż do śmierci. Co ciekawe, firma Mullera wciąż istnieje i działa do dziś w Wiesbaden, specjalizując się w produkcji sztucznych oczu oraz soczewek kontaktowych.
Rok po wyprodukowaniu soczewki przez Mullera nastąpił gwałtowny rozwój tej techniki. Tym razem aż trzech uczonych zaprezentowało swoje wersje szklanych soczewek kontaktowych. Byli to Niemcy Adolf Eugen Fiok i Carl Zeiss oraz Francuz Eugenie Kalt. Ich wersje nie przyjęły się, ponieważ soczewki produkowane przez nich były bardzo niewygodne a pacjenci byli w stanie wytrzymać w nich maksymalnie dwie godziny.
Dlatego od początku XX wieku rozpoczęły się trwające nieustannie i intensywnie poszukiwania w celu znalezienia lepszego materiału dla soczewek kontaktowych. W 1936 roku nastąpił przełom, gdy amerykański okulista Wiliam Feinbloom zastosował soczewki częściowo wykonane z plastiku. A już rok później odkryto istnienie nowego materiału pleksiglasu, czyli polimetakrylanu metylu (PMMA).
Jednak rok 1947 uznawany jest za narodziny nowoczesnej soczewki kontaktowej. Opracowana wówczas soczewka nie przykrywała całej gałki ocznej a jedynie rogówkę. Tak powstały twarde soczewki kontaktowe, mające wiele zalet, ale też i wad, jak sztywność czy brak przepuszczalności tlenu. Ten ostatni problem zlikwidowano dopiero w 1975 roku po wynalezieniu gazoprzepuszczalnego materiału. W kolejnych lata wprowadzano nowe lepsze materiały, udoskonalając sztywne soczewki gazoprzepuszczalne (RGP).
Kolejnym krokiem w tworzeniu soczewek kontaktowych było opracowanie w 1960 roku metody produkcji miękkich soczewek kontaktowych z przeźroczystego żelu o nazwie HEMA.
Przy niezaprzeczalnych zaletach takich jak elastyczność i miękkość, soczewki te miały też wady jak np. szybkie odwodnienie, słabe właściwości optyczne oraz wchłanianie bakterii. Dlatego dopiero w 1971 roku firma Bausch&Lomb wprowadziła na rynek pierwsze soczewki kontaktowe wykonane z materiału o udoskonalanej wersji. Bardzo szybko zdobyły popularność, wyprzedzając w sprzedaży soczewki RGP. Królowały na rynku do roku 1999, gdy firmy Bausch&Lomb i CIBA VISION zaprezentowały soczewki wykonane z nowoczesnego materiału silikonowo-hydrożelowego.
Dziś możemy cieszyć się wygodą i komfortem, które dają nam soczewki kontaktowe a co najważniejsze pozwalają korygować nie tylko wady krótkowzroczności i dalekowzroczności, ale także astygmatyzm i prezbiopię.
Powrót do listy porad